«Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».
Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest. Jezus przyszedł i pokornie czekał. Gdy nadeszła Jego kolej, uniżył się przed Janem, prosząc o chrzest. Jan oponował, bo wiedział kim jest Jezus, dlatego mówi: „To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?”. Usłyszał od Jezusa słowa, które go uspokoiły: „Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe”. Jan czuł się niegodny, ale – mimo początkowej niechęci – w końcu się zgodził. Jak wielka jest siła łagodności Jezusa, który przez to wydarzenie ukazuje nam potęgę pokory. Rozważajmy tę niezwykłą ewangeliczną scenę, aby uczyć się metody myślenia i działania Jezusa, który przezwyciężył opór Jana nie przemocą, lecz pokorą.
W dzisiejszym świecie jest tak wiele manipulacji, pogardy i różnorakich metod wywierania presji, dalekich od logiki Chrystusa. Tak łatwo oceniamy i osądzamy innych – jednym słowem, jednym stwierdzeniem jednym skreśleniem – wydajemy werdykt. Sami nie wiemy, co zrobilibyśmy w podobnej sytuacji, gdyby nas coś przycisnęło. Kiedy ktoś ma problem i chciałby prosić o pomoc, wtedy wiele osób się odsuwa, bo się boją, że może ich poprosić o pomoc.
Bł. Jan Balicki patron naszej Archidiecezji, który tak wiele dobrego zrobił dla Seminarium, był kierownikiem duchowym i wręcz męczennikiem konfesjonału, kiedy w okresie międzywojennym chciał pomóc dziewczętom, które często były wykorzystywane do prostytucji. W domu dla ubogich przebywało 25-30 pensjonariuszek. Kapłan spotkał się z niechęcią,, ale ci którzy go poznali, wiedzieli, że od niego bije świętość. Z zapisków prowadzonych przez siostry wynika, że 90% dziewcząt trudniących się do tej pory nierządem porzuciło ten proceder. Jego mottem stały się słowa modlitwy, które często powtarzał: „Dobrze Panie, żeś mnie upokorzył, dobrze”.
Dlatego czerpiąc od Jezusa siłę, naśladujmy Go na ścieżce pokory. To nie jest dowód słabości, lecz ogromnej duchowej siły, bo pokorny Jezus stojący w kolejce po chrzest jest Panem wszechświata. Czym zatem jest dla nas chrzest święty?
Chrzest to fundamentalny obrzęd chrześcijański, oznaczający nawrócenie, oczyszczenie z grzechu pierworodnego i duchowe odrodzenie, dzięki czemu człowiek staje się członkiem Kościoła, Ciała Chrystusa, i dzieckiem Bożym, co symbolizuje zanurzenie lub polanie wodą i wyznanie wiary. Jest to pierwszy z Sakramentów Wtajemniczenia, który wyciska w duszy niezatarte znamię przynależności do Chrystusa.
Dziękując Bogu za łaskę chrztu świętego, prośmy o umocnienie naszej wiary:
Panie Jezu! Nie potrafię być pokorny, bo często nie wierzę w moc Twojej łagodności i w to, że Ty chcesz jak najlepiej dla mnie. Dziękując za chrzest święty, pragnę prosić Cię Panie, aby ogarnęła mnie Twoja potęga pokory
i abym każdego dnia umiał godzić się
z Twoją wolą. Amen.








