Słowo Metropolity Przemyskiego – 8 grudnia 2019 r.

„Troska o katechezę szkolną”

My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.

Na drodze adwentowego czuwania staje przed nami Maryja Niepokalana, która z całą otwartością, w sposób pełny i doskonały, przyjmuje Boga do swojego życia. Będąc Matką, jest jednocześnie Uczennicą Boskiego Mistrza, Jezusa. Maryja, wolna od grzechu, pomaga kolejnym pokoleniom uczniów Chrystusa jako Przewodniczka w skutecznej walce z grzechem i wszelką słabością oraz uczy niezachwianej nadziei na ostateczne zwycięstwo dzięki mocy daru Chrystusowego Odkupienia. Każdy chrześcijanin jest wezwany do coraz bardziej świadomego poznawania Słowa Bożego, które nieustannie wzywa do podejmowania trudu stawania się „nowym człowiekiem”.
Od prawie trzydziestu lat, poznawanie prawdziwej nauki Bożej dokonuje się również w szkole, na lekcjach religii. Katecheza została bezprawnie usunięta stamtąd przez komunistów
w 1961 r., powróciła zaś do szkół w 1990 r. Zdecydowana większość Polaków przyjęła ten fakt z radością i zadowoleniem. Warto w tym kontekście przywołać słowa św. Jana Pawła II, wypowiedziane w 1991 r. we Włocławku: Dzięki przemianom, jakie dokonują się ostatnio w naszej Ojczyźnie, katecheza wróciła do sal szkolnych i znalazła swoje miejsce i odbicie w systemie wychowawczym. Osobiście bardzo z tego się cieszę. Równocześnie jednak pragnę tu powtórzyć: jest wam to dane i równocześnie zadane. W takim duchu trzeba ten dar przyjąć w społeczeństwie chrześcijańskim i tak go sprawować”.
Dziś niestety jesteśmy świadkami negatywnych działań, których celem są dzieci i młodzież pochodzące z katolickich rodzin, aby zmienić ich myślenie i zburzyć ewangeliczną hierarchię wartości. Dowodem na to są coraz nachalniejsze próby wchodzenia do szkół – zwykle bez zgody rodziców – ludzi, którzy propagują ideologie sprzeczne nie tylko z wiarą katolicką, ale godzące również w ogólnie przyjęte normy społeczne i wartości narodowe. Jednym z celów, jaki postawili sobie orędownicy postępującej laicyzacji, jest ograniczenie, a następnie wyrzucenie nauczania religii ze szkół. Uzasadniają to rzekomym rozdziałem Kościoła od państwa, poszanowaniem demokracji i wolą społeczeństwa. Otóż pragnę przypomnieć, że zgodnie z obowiązującym prawem, szkoły podstawowe organizują naukę religii na życzenie rodziców, a szkoły ponadpodstawowe – na życzenie rodziców lub samych uczniów, po osiągnięciu przez nich pełnoletności. Sytuacja ta domaga się refleksji nad wartością lekcji religii w szkole. W liście zapowiadającym w 1990 r. powrót katechezy do szkół, biskupi polscy pisali: Trudno dziś uwierzyć w ogrom krzywd, które spotkały Naród, ogałacając polską szkołę z wartości religijnych. Starsze pokolenie może ze czcią wspominać swoich prefektów i katechetów, którzy w szkole ucząc o Bogu, wychowywali w całkowitej zgodności z treściami wychowania w rodzinie. Tego dobra nie wolno więcej uszczuplać ani skazywać na niepewny los”. Z trzydziestoletniej perspektywy praktyki katechetycznej w szkole widać wyraźnie, że nauczanie religii:

– rozwija, a niekiedy w ogóle umożliwia życie wiary i modlitwy;
– wychowuje do życia sakramentalnego i liturgicznego;
– kształtuje sumienia dzieci i młodzieży, uczy odróżniania dobra od zła;
– w niezastąpiony sposób pomaga rodzinie i szkole w procesie wychowania;
– uczy szacunku do narodowej i kulturowej tożsamości, uczy odpowiedzialności;
– dopełnia misję szkoły w zakresie rozwoju kulturalnego i społecznego;
– przywraca i uzdrawia właściwe relacje międzypokoleniowe;
– stwarza pole duszpasterskiego oddziaływania wobec osób tworzących środowisko szkolne.
Jak widać, katecheza szkolna stanowi nieocenioną wartość w procesie formacyjnym dzieci i młodzieży, także w całościowym systemie wychowawczym szkoły. Obecność katechety w środowisku szkolnym jest niezwykle potrzebna. Fakt ten próbuje się dziś podważać, manipulując przy tym opinią publiczną. Szkoła jest instytucją formacyjną, a więc nauczanie religii, jako obszar gdzie pielęgnuje się duszę, jest naturalnym uzupełnieniem procesu wychowawczego, jeżeli ma on być integralny. W czasach oszalałej konsumpcji, trzeba tym głośniej przypominać o tym, że wartości materialne nie są w życiu najważniejsze. Powtórzę za Janem Pawłem II: „W wychowaniu bowiem chodzi właśnie o to, ażeby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem – o to, ażeby bardziej „był”, a nie tylko więcej „miał” – umiał bardziej i pełniej być człowiekiem – to znaczy, ażeby również umiał bardziej „być” nie tylko z „drugimi”, ale także i „dla drugich”. Tę prawdę trzeba dzisiaj mocno podkreślać i o nią walczyć. Wychowanie to nie tylko kwestie ekonomiczne! Wychowanie młodego pokolenia to ważny kapitał, w który potrzeba nieustannie inwestować.
Pragnę przy tej okazji z serca podziękować tym wszystkim, którym zależy na chrześcijańskim wychowaniu młodego pokolenia. Dziękuję Wam, drodzy Rodzice, za dbałość o wszechstronny rozwój Waszych dzieci, zwłaszcza o rozwój duchowy Pamiętajmy, że ci którzy rezygnują z katechezy, popełniają grzech zaniedbania, a rodzice wypisujący swoje dzieci z katechezy wyrządzają im poważną krzywdę. Wyrażam również wdzięczność Wam, drodzy Katecheci, za Waszą pełną zapału posługę katechetyczno-wychowawczą. Serdecznie dziękuję dyrekcjom szkół, nauczycielom i wychowawcom, pracownikom administracji szkolnej oraz władzom samorządowym i oświatowym za pielęgnowanie ducha wartości chrześcijańskich i patriotycznych.
Drodzy Siostry i Bracia!  Maryja, poznała prawdę o Bożej miłości, objawiającej się w Tajemnicy Wcielenia. Niepokalanie Poczęta, Niech przykład Maryi, idącej z pośpiechem do swej krewnej,
św. Elżbiety, będzie dla katechizujących i katechizowanych zachętą do naśladowania w gorliwym zgłębianiu i przekazywaniu prawd wiary. Z serca błogosławię na adwentowy trud poznawania Bożego planu zbawienia.

Adam Szal

Arcybiskup Metropolita Przemyski

LIST PASTERSKI Metropolity Przemyskiego na Adwent 2019

Oto wielka tajemnica wiary!

Chodźcie, wstąpmy na Górę Pana, do świątyni Boga Jakuba. Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami[1]. W ten sposób prorok Izajasz zapowiedział wielką procesję narodów na świętą Górę Syjon, która ma stać się centrum przyszłego Królestwa Bożego, realizowanego w Kościele. Ten fragment z Księgi Izajasza, czytany każdego roku w pierwszą niedzielę Adwentu, ma nam uświadamiać potrzebę podejmowania, ciągle na nowo, wysiłku zmierzającego do poznania Bożego planu zbawienia. W nowym roku duszpasterskim, który dziś rozpoczynamy, możemy interpretować to wezwanie jako zachętę do kontemplacji Eucharystii.

Sakrament ten, jak powtarzamy podczas każdej Mszy świętej, to wielka tajemnica wiary. Jan Paweł II w encyklice o Eucharystii[2] uczy nas, że zawiera ona niezatarty zapis męki i śmierci Pana Jezusa. Nie jest ona tylko przypominaniem czy przywołaniem tego wydarzenia, lecz jego sakramentalnym uobecnieniem. Jest ofiarą Krzyża, która trwa przez wieki.

Kościół otrzymał Eucharystię od Chrystusa nie jako jeden z wielu cennych darów, ale jako dar największy, ponieważ jest to dar z samego siebie, z własnej osoby w jej świętym człowieczeństwie, jak też dar Jego dzieła zbawienia[3]. Słowa św. Jana Pawła II, którego setną rocznicę urodzin będziemy wspominać w 2020 r., zachęcają nas przede wszystkim do wdzięczności Panu Bogu za ten niezwykły dar. Jednocześnie są wezwaniem do tego, by pogłębiał się nasz związek z Chrystusem Eucharystycznym.

Ma nas do tego zachęcić i pomóc nam w tym nowy, trzyletni program duszpasterski, który będzie poświęcony Eucharystii rozumianej jako tajemnica wyznawana, celebrowana i przeżywana[4]. Program ten będzie nosił wspólne hasło Eucharystia daje życie. Pierwszy rok pracy duszpasterskiej będzie realizowany pod zawołaniem Wielka tajemnica wiary, drugi rok pod hasłem Zgromadzeni na świętej wieczerzy, zaś w trzecim roku będziemy rozważać potrzebę dawania świadectwa w myśl hasła Posłani w pokoju Chrystusa.

Przed nami wiele pokoleń i wielu ludzi wchodziło na Górę Pana, także po to, by zbliżać się coraz bardziej do prawdy o obecności Chrystusa w Sakramencie Ołtarza. Korzystajmy z dorobku naszych przodków, uczmy się od naszych Świętych i Błogosławionych, studiując i naśladując ich postawę wobec tajemnicy Eucharystii. Pokorna, gorliwa i wierna pobożność eucharystyczna jest pewną drogą prowadzącą do świętości.

W pierwszym roku naszych eucharystycznych rozważań, przywołajmy postać i świadectwo przemyskiego kapłana, bł. ks. Jana Wojciecha Balickiego. Według tego wspaniałego Człowieka o wielkim sercu, wykładowcy teologii dogmatycznej w przemyskim Seminarium Duchownym, fakt ustanowienia Najświętszego Sakramentu jest wielkim dowodem miłości Boga do każdego człowieka. Ofiara Chrystusa to cud nad cudami, który ma się powtarzać do końca świata. To Chleb dający życie wieczne, który jest konieczny dla podtrzymywania i rozwoju naszej duszy tak, jak dla bytowania doczesnego potrzebny jest pokarm fizyczny. Ważne jest zatem to, byśmy go przyjmowali świadomie i godnie, w stanie łaski uświęcającej, wierząc w rzeczywistą obecność Chrystusa pod postacią chleba. Według ks. Balickiego, ważnym środkiem wzrostu duchowego jest również adoracja Najświętszego Sakramentu. Adoracja winna być wpatrywaniem się w Chrystusa, nawet bez wypowiadania słów. Trzeba jedynie otworzyć swe serce na Boga i trwać przed Nim w skupieniu[5]. Dbając o szerzenie kultu Najświętszego Sakramentu w diecezji, bł. ks. Jan postarał się o wprowadzenie w katedrze przemyskiej wieczornego nabożeństwa przy wystawionym Najświętszym Sakramencie. Sam wiele godzin spędzał w kaplicy seminaryjnej na adoracji Chrystusa Eucharystycznego.

To zapatrzenie w Chrystusa prowadziło ks. Jana Balickiego do ofiarnej służby bliźniemu. Ucząc się od Miłości utajonej w Najświętszym Sakramencie, z szacunkiem podchodził do każdego człowieka potrzebującego pomocy duchowej i opieki charytatywnej. Umiał dostrzec w bliźnim, zwłaszcza potrzebującym pomocy, brata, siostrę, samego Chrystusa. Podejmował chętnie służbę w konfesjonale i otaczał opieką ludzi potrzebujących i odrzuconych, żyjących na tak zwanym marginesie życia społecznego.

Patronem kolejnego, drugiego roku duszpasterskiego będzie św. Józef Sebastian Pelczar. Będziemy wówczas patrzeć na Eucharystię jako tajemnicę celebrowaną. Św. Jan Paweł II podczas kanonizacji św. Józefa Sebastiana Pelczara 19 maja 2003 r. powiedział o nim, iż swoje oddanie Chrystusowi pojmował nade wszystko jako odpowiedź na Jego miłość, jaką zawarł i objawił w sakramencie Eucharystii. Rzeczywiście, bp Pelczar uważał, że nie ma sprawy świętszej i korzystniejszej, jak Msza święta, w której Pan Jezus ponawia w sposób bezkrwawy Ofiarę krzyżową i przyswaja nam jej owoce. Wierni mają uważać sobie za najwyższy zaszczyt i niewysłowione szczęście, iż mogą słuchać Mszy św.[6].

W trzecim roku cyklu duszpasterskiego poświęconego Eucharystii będzie nam patronował bł. ks. Bronisław Markiewicz. Jako przemyski kapłan, a później założyciel zgromadzeń michalickich, nieustannie wpatrywał się w Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie. Uważał, że jego powołaniem jest zachęcanie wiernych, dzieci i młodzieży do uczestnictwa we Mszy świętej, do częstego, choćby codziennego przyjmowania Komunii św. i do częstej adoracji Najświętszego Sakramentu. Starał się kształtować w sercach cześć i miłość do Jezusa Eucharystycznego. Pisał m.in.: Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie zasługuje na cześć najgłębszą i na uwielbienie największe, bo jest Stworzycielem, Panem i Zbawcą naszym, bo umiłował nas miłością najtkliwszą i nieskończoną.

W Zapiskach Życia Wewnętrznego ks. Markiewicz zanotował: Najwyższa czynność moja Msza święta: już większej godności na świecie nie osiągnę, ani nawet w niebie… Biada temu kapłanowi, który sobie cokolwiek innego wyżej ceni…; Msza święta centrum życia mego. W niej mogę najlepiej podobać się memu Panu i najwięcej dla chwały Jego uczynić: przez Komunię i ofiarę…; Mam Cię, Jezu, codziennie piastować, spożywać i drugich karmić Twoim Ciałem…[7].

Drodzy Bracia w powołaniu kapłańskim, drodzy Siostry i Bracia, drodzy Członkowie instytutów życia konsekrowanego, drogie Dzieci, droga Młodzieży! Chodźcie, wstąpmy na Górę Pana, do świątyni Boga Jakuba! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami![8] Weźmy ze sobą Pismo św. i Katechizm Kościoła Katolickiego. Dokładajmy usilnych starań, by całym sercem, umysłem i duszą poznawać tajemnice Eucharystii. Mamy do tego okazję codziennie i przez całe życie! W przepowiadaniu duszpasterskim, a więc podczas katechezy i głoszenia Słowa Bożego w homiliach starajmy się lepiej poznać i zrozumieć obrzędy liturgiczne. Dbajmy o świadome i głębokie przeżywanie każdej Mszy świętej. Zgłębiajmy tajemnicę Eucharystii na kolanach podczas częstych adoracji Najświętszego Sakramentu.

Pamiętajmy, że Eucharystia to niezwykły dar powierzony nam przez Zbawiciela, aby w niej na całe wieki, aż do swego przyjścia, utrwalić Ofiarę Krzyża i tak umiłowanej Oblubienicy Kościołowi powierzyć pamiątkę swej Męki i zmartwychwstania: sakrament miłosierdzia, znak jedności, węzeł miłości, ucztę paschalną, w której pożywamy Chrystusa, w której dusza napełnia się łaską i otrzymuje zadatek przyszłej chwały[9].

Każda Msza św. jest żywym wspomnieniempamiątką wydarzeń z życia Jezusa, szczególnie tych z Wieczernika, Kalwarii, poranka Zmartwychwstania oraz dnia Pięćdziesiątnicy – Zesłania Ducha Świętego.

Eucharystia jest także ofiarą, którą Chrystus przekazał Kościołowi. Ofiara ta trwa i wciąż się uobecnia[10]. Istnieje mistyczna, autentyczna łączność między ofiarą Wieczernika, Krzyża i każdego eucharystycznego stołu. Przez tę ofiarę, co wyznajemy w II Modlitwie eucharystycznej, dokonuje się nasze pojednanie z Bogiem. Jest to nasza wspólna ofiara, którą przyjmuje Bóg Ojciec wszechmogący.

Samo ustanowienie Eucharystii miało miejsce podczas uczty paschalnej, w czasie której spożywa się baranka paschalnego[11]. W przypadku Mszy św. uczta ta łączy się z przyjmowaniem niezwykłego pokarmu, którym jest rzeczywiste Ciało i Krew Zbawiciela. Słowa Zbawiciela: Bierzcie i jedzcie… Bierzcie i pijcie… niech będą dla każdego z nas zawsze aktualnym zaproszeniem do przyjmowania Komunii podczas Mszy św., zwłaszcza niedzielnej.

Coraz ściślejszy związek z Chrystusem Eucharystycznym oraz rosnąca świadomość znaczenia Eucharystii, rozumianej jako tajemnica naszej wiary, niech inspiruje nas i popycha do bycia apostołami tej prawdy.

Dla dzieci i młodzieży, na początku ich życia religijnego, niech pierwszymi nauczycielami i świadkami Eucharystii będą ich rodzice i dziadkowie, którzy w sposób sobie właściwy i trudny do zastąpienia sposób potrafią zwrócić uwagę na obecność Boga w Najświętszym Sakramencie. Obok rodziców, formację katechetyczną niech prowadzi owocnie wspólnota wiary, którą jest Kościół. Niech katecheza i inne formy duszpasterstwa pomagają dzieciom, młodzieży i dorosłym coraz lepiej poznawać prawdę o Eucharystii.

Drodzy Rodzice, Nauczyciele, Katecheci i Wychowawcy! Niech Wasze świadectwo i przykład życia eucharystycznego zachęcają młodych ludzi do aktywnego udziału w katechezie parafialnej i szkolnej, tak, by sami chcieli i potrafili poznawać tę wielką tajemnicę wiary jaką jest Eucharystia. W całym naszym duszpasterstwie, a więc w czasie głoszenia Słowa Bożego w homiliach, podczas katechezy, w pracy formacyjnej Żywego Różańca, Akcji Katolickiej, Ruchu Światło-Życie, Ruchu Apostolstwa Młodzieży, Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży i wszystkich innych wspólnot i grup duszpasterskich, starajmy się lepiej poznać i zrozumieć obrzędy liturgiczne, a przez to świadomie i owocnie przeżywać każdą Mszę świętą.

W duchu eucharystycznej więzi ze Zbawicielem, szczerze przepraszajmy Go za niegodne i świętokradcze przyjmowanie Komunii świętej, a także za profanacje Najświętszego Sakramentu, do których dochodzi w atmosferze braku szacunku wobec tajemnic wiary katolickiej.

W efekcie ciągle na nowo pogłębianej wiary, niech coraz autentyczniej i szczerzej wybrzmiewają słowa wypowiadane przez nas podczas aklamacji, kiedy na proklamację kapłana Oto wielka tajemnica wiary odpowiadamy: Głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale.

Na trud wstępowania na Górę Pana, by zbliżyć się do poznania tajemnicy Eucharystii przyjmijcie z serca płynące błogosławieństwo: niech Was błogosławi Bóg wszechmogący, Ojciec i Syn, i Duch Święty.

✠ Adam Szal
Arcybiskup Metropolita Przemyski

[1] Iz 2,2-3a.

[2] Jan Paweł II, Encyklika Ecclesia de Eucharystia.

[3] Ecclesia de Eucharystia, n. 11.

[4] Por. Benedykt XVI, Adhortacja apostolska Sacramentum caritatis.

[5] Zob. Zapiski z codziennych rozmyślań, 1-3 listopada 1946; 5-6 kwietnia 1947, w: Szkice codziennych rozmyślań, s. 533; 563.

[6] Św. Józef Sebastian Pelczar, Doskonałość chrześcijańska, t. 2, Przemyśl 1912, s. 297.

[7] Ks. Bronisław Markiewicz, Zapiski życia wewnętrznego, z dnia 6 września 1875 r.

[8] Por. Iz 2,2-3a.

[9] Sobór Watykański II, Konstytucja o liturgii, 47.

[10] Por. Ecclesia de Eucharistia, n. 12.

[11] Por. Wj 12,1-20.

Orędzie Papieskie na Niedzielę Misyjną i Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny „Ochrzczeni i posłani: Kościół Chrystusa w misji na świecie”

Drodzy Bracia i Siostry!

Poprosiłem cały Kościół o przeżywanie w październiku 2019 r., nadzwyczajnego okresu aktywności misyjnej, aby uczcić 100 rocznicę ogłoszenia Listu Apostolskiego Papieża Benedykta XVMaximum illud” /30 listopada 1919 r./ Prorocza dalekowzroczność jego propozycji potwierdziła, jak ważne jest dzisiaj odnowienie pracy misyjnej Kościoła, przekazanie jego misji głoszenia Ewangelii i zaniesienie światu zbawienia Jezusa Chrystusa, który za nas umarł i zmartwychwstał. Tytuł tego orędzia jest taki sam, jak temat obchodzonego w październiku Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego: „Ochrzczeni i posłani: Kościół Chrystusa w misji na świecie”. Obchody tego miesiąca pomagają nam przede wszystkim w odkryciu misyjnego znaczenia naszego przylgnięcia wiary do Jezusa Chrystusa, darmo otrzymanej w sakramencie Chrztu św.  Kościół wypełnia swą misję w świecie: wiara w Jezusa Chrystusa daje nam właściwą miarę wszystkich rzeczy, sprawiając, że postrzegamy świat oczyma i sercem Boga. Nadzieja otwiera nas na odwieczną perspektywę życia Bożego, w którym naprawdę uczestniczymy; miłość, której przedsmak mamy w sakramentach i miłości braterskiej, pobudza nas do pójścia aż na krańce ziemi. Kościół wychodzący aż na najodleglejsze krańce wymaga stałego i nieustannego nawrócenia misyjnego. Trzeba, aby ten, kto głosi Boga, był mężem Bożym. Jest to nakaz, który dotyczy nas bardzo bezpośrednio: każda ochrzczona i każdy ochrzczony jest misją. Nikt nie jest bezużyteczny i nieistotny dla Bożej miłości. Każdy z nas jest misją w świecie, ponieważ jest owocem Bożej miłości. Nawet gdyby mój ojciec i moja matka zdradzili miłość kłamstwami, nienawiścią i niewiernością, Bóg nigdy nie wycofuje się z daru życia, od zawsze przeznaczając każde ze swoich dzieci do swego życia Boskiego i wiecznego.
To życie jest nam przekazane w Chrzcie św., który daje nam wiarę w Jezusa Chrystusa, zwycięzcę grzechu i śmierci, odradza nas na obraz i podobieństwo Boga i włącza nas w ciało Chrystusa, którym jest Kościół. W tym sensie chrzest jest naprawdę konieczny do zbawienia, ponieważ zapewnia, że w domu Ojca jesteśmy synami i córkami, zawsze i wszędzie, a nigdy sierotami, obcymi czy niewolnikami. To, co u chrześcijanina jest rzeczywistością sakramentalną jest zawsze powołaniem i przeznaczeniem każdego mężczyzny i każdej kobiety w oczekiwaniu na nawrócenie i zbawienie. Chrzest jest bowiem wypełnioną obietnicą Boskiego daru: „nie może mieć Boga za Ojca, kto nie ma Kościoła za Matkę”.
To posłanie należy do obowiązków chrześcijanina, aby nikomu nie zabrakło głoszenia jego powołania do stawania się przybranym dzieckiem, pewności jego godności osobistej i przyrodzonej wartości każdego życia ludzkiego od poczęcia aż do naturalnej jego śmierci. Bez Boga Jezusa Chrystusa wszelka różnica sprowadza się do piekielnego zagrożenia, uniemożliwiając jakąkolwiek braterską akceptację i owocną jedność rodzaju ludzkiego.
Papież Benedykt XV w swoim liście apostolskim Maximum illud przypomniał, że Boska powszechność misji Kościoła wymaga porzucenia przynależności do swej ojczyzny i grupy etnicznej. Otwarcie kultury i wspólnoty na zbawczą nowość Jezusa Chrystusa wymaga przezwyciężenia wszelkich nieuzasadnionych podziałów etnicznych i kościelnych. Kościół nadal potrzebuje mężczyzn i kobiet, którzy na mocy swego chrztu szczodrze odpowiedzą na wezwanie do opuszczenia swoich domów, rodzin, ojczyzny, języka, swego Kościoła lokalnego. Głosząc Słowo Boże, dając świadectwo Ewangelii i celebrując życie Ducha Świętego, wzywają do nawrócenia, chrzczą i ofiarowują chrześcijańskie zbawienie ludom, do których są posłani.
Misja powierzona nam przez Jezusa wraz darem Jego Ducha jest wciąż aktualna i konieczna także dla tych ziem i ich mieszkańców. Przypominam sobie słowa papieża seniora Benedykta XVI, wypowiedziane do biskupów latynoamerykańskich w Brazylii w 2007 roku: „Co oznaczało dla ludów Ameryki Łacińskiej i Karaibów przyjęcie wiary chrześcijańskiej? Oznaczało poznać i przyjąć Chrystusa, Boga nieznanego, którego przodkowie szukali w tradycjach religijnych. Chrystus był Zbawicielem – przedmiotem ich niewysłowionego pragnienia. Oznaczało to również przyjęcie w wodach chrztu życia Bożego/…/ prowadząc je tym samym na drogi Ewangelii”.
Maryi, naszej Matce powierzamy misję Kościoła. Zjednoczona ze swoim Synem, od momentu wcielenia Dziewica wyruszyła, dała się wciągnąć w misję Jezusa, misję, aby współpracować jako Matka Kościoła w zrodzeniu w Duchu i w wierze nowych Bożych synów i córek.
Chciałbym zakończyć krótkim słowem na temat Papieskich Dzieł Misyjnych. Wyrażają one swą służbę na rzecz powszechności kościelnej jako globalna sieć, która wspiera papieża w jego zaangażowaniu misyjnym poprzez modlitwę, która jest duszą misji i miłością chrześcijan rozproszonych po całym świecie. Ponawiając moje wsparcie dla tych dzieł, życzę, aby Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny w październiku 2019 r. przyczynił się do odnowienia ich służby misyjnej na rzecz mojej posługi oraz do naszej troski i świadomej odpowiedzialności za dzieło misji we współczesnym świecie.
Wszystkim misjonarzom i misjonarkom oraz tym, którzy w jakikolwiek sposób uczestniczą, na mocy swego chrztu, w misji Kościoła wspierając to zbawcze dzieło, z serca posyłam moje błogosławieństwo.

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego
Watykan, 9 czerwca 2019 r.
Franciszek, papież.