Drodzy Nauczyciele i Wychowawcy, z Panią Dyrektor na czele, Drodzy Rodzice, Drogie Dzieci i Młodzieży!
Za nami ponad dwa miesiące pięknych, słonecznych wakacji. Każdy z nas spakował w tym czasie do swojego „duchowego plecaka” mnóstwo pięknych wspomnień: widok gór, szum morza, spotkania z przyjaciółmi, chwile beztroski i odpoczynku. Dzisiaj przychodzimy do ołtarza Pańskiego, aby za ten miniony czas Bogu podziękować, ale też po to, by z wiarą i odwagą otworzyć zupełnie nowy rozdział – rok szkolny 2026/2027.
Zapewne wielu z Was, stojąc u progu września, czuje w sercu mieszankę różnych uczuć. Z jednej strony jest to radość ze spotkania z koleżankami i kolegami z klasy. Z drugiej – może pojawić się lekki stres, niepewność przed nowymi przedmiotami, trudnymi egzaminami czy wymaganiami, które stawia przed nami szkoła. To zupełnie naturalne.
Pamiętajcie! Nie rozpoczynacie tego roku sami. Pan Jezus mówi do każdego z nas bardzo wyraźnie: „Nie bój się, Ja jestem z tobą przez wszystkie dni”. Św. Jan Paweł II powtarzał młodym ludziom, by wymagali od siebie, nawet gdyby inni od nich nie wymagali. Co to oznacza dla nas w nowym roku szkolnym? Szkoła to nie tylko miejsce, gdzie zdobywa się czerwone paski, oceny i zalicza kolejne sprawdziany. Szkoła to przede wszystkim przestrzeń, w której uczycie się, jak być mądrymi i dobrymi ludźmi.
Bóg wyposażył każdego z Was w niesamowite talenty. Jeden świetnie liczy, drugi pięknie maluje, ktoś inny ma dar szybkiego biegania, ktoś pięknie śpiewa, ktoś może uczy się grać na instrumencie, ktoś inny pięknie czyta czy recytuje, a jeszcze inny potrafi wspaniale słuchać i pocieszać. Ten rok szkolny jest po to, aby tych talentów nie zakopać, ale je rozwijać. Pamiętajcie, że nauka to klucz do Waszej przyszłości, a każda przeczytana książka i każda rozwiązana lekcja przybliżają Was do realizacji Waszych marzeń.
„Podobne będzie Królestwo Niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych”.
Przypowieść o pannach roztropnych i nieroztropnych to znana biblijna historia która uczy, aby zawsze być gotowym na spotkanie z Bogiem. Dziesięć panien wyszło z lampami na spotkanie pana młodego czyli oblubieńca. Pięć panien było roztropnych (mądrych) – oprócz lamp zabrały ze sobą dodatkowe naczynia z oliwą. Pięć było nieroztropnych (głupich) – wzięły tylko lampy, zapominając o zapasie oliwy. Ponieważ pan młody długo nie szedł, wszystkie panny zmorzył sen i zasnęły. Kiedy o północy rozległ się okrzyk, że nadchodzi pan młody. Panny zaczęły przygotowywać lampy. Lampy nieroztropnych panien zaczęły gasnąć. Poprosiły roztropne o pożyczenie oliwy, ale te odmówiły, bo mogłoby jej zabraknąć dla wszystkich. Nieroztropne panny poszły do sprzedawców kupić oliwę. W tym czasie nadszedł pan młody, a te gotowe weszły z nim na ucztę weselną i drzwi zamknięto. Gdy spóźnione panny wróciły, pan młody ich nie wpuścił.
Jakie jest znaczenie i symbolika tej przypowieści?
Pan młody – symbolizuje Jezusa Chrystusa i Jego powtórne przyjście na koniec czasów.
Panny roztropne – to symbol ludzi mądrych, czuwających i dbających o życie duchowe oraz wiarę.
Panny nieroztropne – to symbol osób beztroskich, lekkomyślnych, które odkłaniają nawrócenie i nie przygotowały się na sąd ostateczny.
Oliwa – oznacza dobre uczynki, łaskę Bożą i żywą wiarę, której nie można „pożyczyć” od kogoś innego – każdy musi o nią zadbać sam.
Główny morał: „Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny”.
Bezmyślny, nieznający celu swego życia, człowiek podejmuje wiele niewłaściwych działań, brak mu bowiem roztropności, która bierze pod uwagę wiele nieprzewidzianych okoliczności. Człowiek roztropny, jak rozsądne panny, widzi nie tylko tu i teraz, lecz ma świadomość, że różne, trudne do przewidzenia problemy mogą opóźnić realizację jego planów. Rozsądny człowiek umie się przygotować i zabezpieczyć na rozmaite nieprzewidziane okoliczności.
Ewangelia, którą słyszymy wzywa nas do mądrej miłości. Jak przenieść słowa Jezusa na szkolny korytarz i do klasowych ławek? Dbajcie o swoją mądrość i wiedzę, wykorzystujcie dobrze czas, przygotowujcie się właściwie do wszystkich zajęć, bądźcie gotowi, dyspozycyjni i przewidujący. Ale też nie lekceważcie tych, którzy czasem są w swoim zachowaniu nieroztropni. Nie wyśmiewajcie słabszych. Nie przechodźcie obojętnie obok samotnego kolegi lub koleżanki, którzy stoją sami pod ścianą podczas przerwy. Nie pozwalajcie, aby w Waszej klasie ktokolwiek czuł się odrzucony. Czasami jedno dobre słowo, szczery uśmiech albo zrobienie komuś miejsca obok siebie w ławce może uratować czyjś dzień, a nawet przywrócić wiarę w ludzi. Bądźcie dla siebie nawzajem wsparciem, a nie rywalami.
Rywalizacja jest potrzebna w szkole, ale zdrowa rywalizacja –
pomagajmy i pochylajmy się nad tymi, którzy potrzebują pomocy i bądźmy dla siebie dobrzy i życzliwi.
Znany amerykański ewangelizator – Abp Fulton Sheen pisze, że istnieje różnica między człowiekiem, który napędza łódź na morzu tylko wiosłami a człowiekiem który płynie żaglówką, napędzaną przez wiatr. Potrzebujemy Bożego wiatru – światła, mocy i mądrości Ducha Św.,
aby nas stale prowadził i umacniał w drodze do celu. Życzę nam wszystkim, abyśmy wzrastali w mądrości Bożej i wchodzili w nowy rok szkolny z wielkimi nadziejami!
Dlatego pomódlmy się na zakończenie tego rozważania, prosząc o światło
i moc Ducha Św., abyśmy pod jego szczególnym działaniem dobrze weszli
w ten Nowy Rok Szkolny:
Duchu Święty, proszę Cię
o dar mądrości do lepszego poznawania
Ciebie i Twoich doskonałości Bożych,
o dar rozumu do lepszego zrozumienia
ducha tajemnic wiary świętej,
o dar umiejętności,
abym w życiu kierował się zasadami tejże wiary,
o dar rady, abym we wszystkim u Ciebie szukał rady
i u Ciebie ją zawsze znajdował,
o dar męstwa, aby żadna bojaźń ani względy ziemskie
nie mogły mnie od Ciebie oderwać,
o dar pobożności, abym zawsze służył Twojemu Majestatowi
z synowską miłością,
o dar bojaźni Bożej, abym lękał się grzechu,
który Ciebie, o Boże, obraża.
Duchu Święty Boże – zmiłuj się nad nami! Amen.