Homilia na Środę, 22 lipca 2026 r.

„Niewiasto, czemu płaczesz?». Odpowiedziała im: «Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono»..
Słowa te wypowiadają dwaj aniołowie siedzący w pustym grobie, a odpowiada im Maria Magdalena, która przychodzi rano do grobu i widzi odsunięty kamień. Jest zrozpaczona, ponieważ myśli, że ciało Jezusa zostało skradzione lub przeniesione w nieznane miejsce. Chwilę po tej rozmowie Maria odwraca się i spotyka zmartwychwstałego Jezusa, początkowo biorąc Go za ogrodnika. Maria Magdalena przyszła do grobu, aby być bliżej Tego, który umarł, aby dokończyć to, co zaczęła w piątek – czyli namaścić ciało Pana, a spotkała żywego Jezusa, choć nie od razu Go rozpoznała. Jej serce najpierw wypełniła gorycz smutku, ale po spotkaniu z Ukochanym Nauczycielem ogarnęła ją nieziemska radość.
Idąc do grobu, chciała utrzymać to w sekrecie, a Mistrz posłał ją do apostołów, aby ogłosiła im prawdę o zmartwychwstaniu. Chciała się serdecznie przytulić do Jezusa, lecz On jej na to nie pozwolił: „Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego” Ileż sprzeczności mogło zniszczyć ich niespodziewane spotkanie, a jednak tak się nie stało, bo wszystko przezwyciężyła czysta miłość do Zbawiciela. Bo prawdziwa miłość przezwycięża wszelką sprzeczność.
Według Ewangelii żyjąca w I wieku kobieta pochodząca z wioski Magdalii. Należała do kręgu uczniów Jezusa Chrystusa, przyłączyła się do niego po tym, gdy wypędził z niej siedem złych duchów. We wschodniej tradycji chrześcijaństwa przedstawiana jest jako niosąca olejki do grobu Chrystusa i  pierwszy, główny świadek jego zmartwychwstania i jest szanowana jako’ „równa apostołom”.. Prośmy o wiarę na wzór Marii Magdaleny i prawdziwą miłość do Jezusa, przezwyciężającą wszelkie kryzysy, podziały i sprzeczności;
Panie Jezu! Kiedy wołasz mnie po imieniu i patrzysz na mnie z miłością, cały świat staje w miejscu. Wszystko się zmienia, kiedy się zgodzę przyjąć Twoją miłość. Ucz mnie kochać coraz więcej. Amen.