Homilia na Zakończenie Roku Szkolnego, 26 czerwca 2026 r.

„Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”.
Te słowa które wypowiada Pan Jezus to jest tzw. d
eklaracja lojalności: Przyznanie się do Jezusa to nie tylko słowa. To codzienne decyzje, styl życia i wierność Jego nauce, nawet gdy spotyka się to z krytyką i niezrozumieniem u ludzi. Wzajemność relacji: Jezus obiecuje, że postąpi tak samo. Kto wykaże się lojalnością na ziemi, zyska Jego szczególną pomoc i wstawiennictwo przed Bogiem Ojcem.
 „Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”. : Zaraz po tym fragmencie pada ostrzeżenie Pana Jezusa i to jest przestroga. Przestroga na przyszłość. Bo jeśli ktoś świadomie odchodzi od Boga, wiary i przykazań, to niue me może liczyć na to, że Pan Jezus będzie o nim pamiętał. Słowa te od wieków stanowiły fundament dla męczenników, a dziś są inspiracją do autentycznego życia wiarą w codziennym, często zsekularyzowanym świecie. W marcu 2011 roku rozpoczęła się ogólnopolska inicjatywa Akcja Ewangelizacyjna „NIE WSTYDZĘ SIĘ JEZUSA”, zainicjowana przez Krucjatę Młodych.  Centralnym elementem akcji jest rozpowszechnianie breloków
z wizerunkiem krzyża i cytatem z Ewangelii Św. Mateusza, którą dziś rozważamy. Breloczek reklamowali znani ludzie: sportowcy, artyści, ludzie ze świata mediów, kultury i sztuki, w ten sposób dając prawdziwe świadectwo o Bogu, o wierze, o kościele o przykazaniach. Jej głównym celem jest zachęcenie katolików do odważnego wyznawania wiary.
A kiedy ja nie wstydzę się Jezusa?! Kiedy korzystam z sakramentu pokuty i przyjmuję Komunię Św.,  kiedy się modlę, kiedy uczestniczę we Mszy Św. w niedziele i święta, kiedy robię znak krzyża przed krzyżem, kapliczką kościołem, kiedy modlę się przed i po posiłku, kiedy noszę znaki i emblematy religijne – ICHTIS – Rybka znak pierwszych chrześcijan.
W dniu Zakończenia Roku Szkolnego wypowiedzmy te Trzy Magiczne Słowa: Proszę, Dziękuję i Przepraszam. Wobec Boga, któremu dziękujemy za ten czas nauki i zdobywania wiedzy, doświadczeń oraz prosimy o jego opiekę i bezpieczeństwo w czasie wakacji,ale także wobec ludzi – naszych katechetów, nauczycieli, wychowawców, rodziców i opiekunów, którym wiele zawdzięczamy i którym chcemy wyrazić naszą wdzięczność, ale także przeprosić za nasze uchybienia i braki. Kiedy wyjdziemy ze szkoły rozpoczną się zasłużone dla wszystkich  i upragnione, tak wyczekiwane – WAKACJE! Ale dla nas ludzi wierzących – chrześcijan – ważne, abyśmy wszędzie, gdzie będziemy mieli świadomość: Nie ma wakacji od Pana Boga! W czasie wakacji nie zapominamy o Bogu, przykazaniach i o kościele!/na modlitwie, na Eucharystii niedzielnej i świątecznej, o spowiedzi w I piątek miesiąca, o Komunii Św./. Na wakacjach uczymy się także pomagać rodzicom w domu – to jest dramat, jeśli dziecko śpi do południa – bo takie jest przemęczone – pytanie czym? Nic nierobieniem? Takie drobne rzeczy, jak: posprzątanie zabawek, pokoju, zaścielenie łóżka, umycie naczyń, wyniesienie śmieci, pójście na zakupy – to naprawdę pomoc i odciążenie rodziców. Poza tym uczy samodzielności, kreatywności i zaradności w świecie. Już za chwilę będzie sprawdzian  dla najstarszych, czy potrafimy sobie poradzić z samo dyscypliną, odpowiedzialnością za siebie i za swoje zachowanie?! Młody chłopak i dziewczyna, którzy pochodzili z jednej miejscowości, zaczynają studia w środowisku, które jest bardzo sceptyczne wobec religii i Kościoła. Podczas wspólnego posiłku na uczelni ich koledzy zaczynają głośno wyśmiewać osoby wierzące i praktykujące.
Dziewczyna – z obawy przed odrzuceniem, utratą sympatii, przypięciem łatki „zacofanej”– milczy, potakuje, a zapytana wprost udaje, że nie ma z wiarą nic wspólnego. W tym samym momencie chłopak nie szuka konfliktu ani nie kłóci się agresywnie, ale spokojnie i z szacunkiem mówi: „Ja akurat jestem osobą wierzącą i chodzę do kościoła, dla mnie te wartości są ważne i pomagają mi w życiu. Więc wybaczcie, ale nie mogę słuchać tego, jak ktoś niszczy i depcze moją wiarę”. Po posiłku jeden z kolegów podszedł do niego i powiedział: „No stary – szacun.  Ja bym tak nie potrafił”. A czy ty potrafisz przyznać się do Jezusa i pójść za nim, nawet wtedy gdy grozi ci ośmieszenie, wyszydzenie czy hejt? Prośmy o mocną  odwagę w wyznawaniu naszej wiary:
Panie Jezu, Zwycięzco śmierci, piekła i szatana! Dziś uświadamiam sobie, jak bliskość z Tobą mnie uspokaja. Lękam się, abym nie zgubił Twojej miłości. Daj mi siłe, aby potrafił przetrwać wszelkie trudności w wierze, potrafił ją obronić i stale żył według jej zasad. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.  Amen.