„Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie”.
Jezus mówi dziś do nas tajemnicze i dziwne słowa. Czy takie nastawienie Jezusa nie jest zastanawiające? Nie, ponieważ Jezus niczego przed nami nie ukrywa, On jedynie wyjaśnia, że pełne zrozumienie Jego orędzia stanie się za sprawą Ducha Świętego – Ducha Prawdy:
„Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy,
i oznajmi wam rzeczy przyszłe”.
Przyjęcie przez nas pełni objawienia może nastąpić dopiero przez przejście z Jezusem przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Kto stanie w cieniu i blasku Chrystusowego krzyża, ten dopiero będzie zdolny, aby rozpoznać i przyjąć istotę Bożej miłości. Jezus objawia się powoli. Nie oczekuje od nas, że od razu wszystko będziemy w stanie przyswoić. Uczmy się tej pięknej Bożej pedagogiki wzrostu od Maryi, która wzrastała w tej Jezusowej szkole zawierzenia Bogu i sama wraz z Apostołami, zgromadzonymi na modlitwie w Wieczerniku, została namaszczona Duchem Św. w dniu Jego Zesłania.
Dziś obchodzimy Wspomnienie MB Fatimskiej. Maryja objawiła się w miejscowości Cova da Iria k. Fatimy, 13 maja 1917 r. trójce małych pastuszków: Łucji dos Santos /10 lat/, Franciszkowi Marto /9 lat/ i Hiacyncie Marto /7 lat/ i objawiała się przez kolejne 4 miesiące
/z wyjątkiem sierpnia/, aż do października 1917 r. Dziś mija 109 rocznica od tamtych objawień. Mali wizjonerzy przekazali światu, że Maryja wzywała do nawrócenia, codziennej modlitwy różańcowej o pokój i pokuty za grzechy, przekazując orędzie składające się z trzech tajemnic,
a objawienia potwierdziła cud Słońca. Matka Boża prosiła o odmawianie różańca w intencji zakończenia I wojny światowej, poświęcenie się Jej
Niepokalanemu Sercu oraz czynienie pokuty za grzeszników.
„Odmawiajcie codziennie różaniec, aby uzyskać pokój dla świata i koniec wojny. Czy chcecie ofiarować się Bogu, aby znosić wszystkie cierpienia, jakie On zechce na was zesłać, jako zadośćuczynienie za grzechy, którymi jest obrażany, i jako prośbę o nawrócenie grzeszników?” /Dzieci odpowiedziały: „Tak, chcemy”/.
„Będziecie więc musieli wiele cierpieć, ale łaska Boża będzie waszą siłą”.
Wielkim czcicielem Matki Najśw. był Św. Jan Paweł II. Kiedy poznał tajemnice fatimskie, wtedy bardzo długo do późnej nocy modlił się
w kaplicy, prosząc o ratunek dla świata, przez wstawiennictwo Maryi.
To Matce Bożej Fatimskiej zawdzięczał cudowne ocalenie, kiedy w jej wspomnienie, 13 maja 1981 roku na Placu Św. Piotra podczas audiencji został postrzelony, i cudownie przeżył zamach na jego życie. „Jedna ręka strzelała, a inna kierowała kulą” – to jedno z najbardziej znanych zdań papieża, w którym podkreślał, że ocalenie zawdzięcza Matce Bożej. Wierzył, że matczyna dłoń zmieniła bieg pocisku, który ominął najważniejsze organy ludzkiego ciała. Papież traktował swoje ocalenie jako bezpośrednią interwencję Bożej Opatrzności za pośrednictwem
MB Fatimskiej. Uważał, że fakt przeżycia, mimo ciężkich ran był cudem, który mimo późniejszych, licznych schorzeń, pozwolił mu służyć Kościołowi przez kolejne 24 lata.
Zmartwychwstały Jezu! Żyję w świecie, w którym popularność zdobyły ekspresowe kursy z każdej dziedziny. Ty jednak wybierasz inną metodę nauki. Pragnę być przy Tobie i powoli wzrastać w szkole Twojej miłości. Amen.