Homilia na Wigilię Paschalną, 4 kwietnia 2026 r.

Wigilia Paschalna, sprawowana w nocy z Wielkiej Soboty na Niedzielę Zmartwychwstania, jest najważniejszą liturgią roku kościelnego, opartą na czterech głównych symbolach: Ogniu, Słowie, Wodzie Eucharystii. Liturgia ta celebruje przejście Chrystusa ze śmierci do życia, rozjaśniając mrok nocy. 
Pierwszym znakiem Liturgii jest Ogień. Od niego wszystko się zaczęło. Ogień daje ciepło, poczucie bezpieczeństwa, daje jasności światło, odstrasza ciemności i niebezpieczeństwa nocy. Kiedy Izraelici wędrowali do Ziemi Obiecanej, Bóg w dzień szedł przeed nimi w Obłoku, a w nocy w słupie Ognia. Na pamiątkę tamtych wydarzeń, od rozpalonego przed kościołem ogniska, zapaliliśmy Paschał – świecę symbolizującą Żywego i Zmartwychwstałego Pana. To Światło Chrystusa wprowadza nas do świątyni i przez całe nasze życie,
aby uświadomić wszystkim wierzącym, że Bóg nieustannie towarzyszy nam w każdej wędrówce naszego życia.
 Drugim elementem jest Słowo  – odwieczne Słowo Ojca wypowiedziane na początku Stworzenia Świata. To Słowo ma moc przemieniać i modelować wszystko. Ponieważ sam Bóg jest tym odwiecznym Słowem. Dlatego w czasie Wigilii Paschalnej. Liturgia Słowa składa się z rozbudowanej serii czytań, przedstawiających historię zbawienia od stworzenia świata, przez wyjście z Egiptu, aż po zmartwychwstanie. Trzecim znakiem dzisiejszej Wigilii jest Woda. Jest ona znakiem życia, bez niej niemożliwe byłoby życie na ziemi. Woda ta symbolizuje nowe życie i oczyszczenie. Szczególny wymiar i znaczenie ma tu woda chrzcielna, która  daje nam Nowe Życie w Jezusie Chrystusie. Dlatego dziś uroczyście jest święcona, a do niej zanurza się paschał, a wszyscy wierni odnawiają przyrzeczenia chrzcielne, wyrzekając się grzechu
i wyznając swoją wiarę, dziękując Bogu za dar chrztu –nowego  życia i włączenie do Wspólnoty Chrystusowego Kościoła.
Wszystko, niczym klamrą spina czwarty element dzisiejszej celebracji –Liturgia Eucharystyczna. Jest ona źródłem i szczytem. Jest to najistotniejsza część Wigilii Paschalnej, podczas której Kościół ucztuje, przyjmując Ciało i Krew Chrystusa, który tej Nocy pokonuje  gryech, śmierć i szatana – wychodząc z grobu. Obrzędy te podkreślają przejście od ciemności do światła, od śmierci do życia i od niewoli do wolności.
Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie”. 
Po śmierci Jezusa uczniowie czuli się zdezorientowani. W tym zagubieniu jedynie kilka kobiet postanowiło wyruszyć na spotkanie z Nim. I choć spodziewały się, że zobaczą martwego Mistrza, to On ukazał się im jako zmartwychwstały. Polecił im, aby przekazały apostołom informację, że będzie czekać na nich w Galilei. Tam przecież wszystko się zaczęło i tam się miało dopełnić. Wyruszyć do Galilei to nie tylko powrócić do wcześniejszych chwil życia. To spotkać się ze swoją piękną i bolesną przeszłością. To zmierzyć się z tym, co jest w nas otchłanią i tą częścią naszej osobowości, która nas samych zaskakuje. Warto cofnąć się do momentów, w których czuliśmy wyraźnie obecność Jezusa.
I to jest konkretne zaproszenie dla nas! Idźmy do Galilei na spotkanie z Jezusem! – czyli  poszukajmy więc Jego śladów w Galilei – krainie naszej przeszłości i odkryjmy to co najpiękniejsze w naszej przygodzie z Jezusem – Jego Miłość, Przyjaźń, troskę o każdego z nas
i wierność. I postarajmy się tym samym odwzajemnić Zmartwychwstałemu panu nasze uczucie:
Najukochańszy Panie Jezu! Nieraz czuję się zagubiony jak apostołowie i niewiasty. Ty wtedy przychodzisz, aby wyciągnąć mnie z otchłani lęku. Pragnę spotkać się z Tobą w Galilei mojego życia. Amen.