Homilia na Środę II Tygodnia Wielkanocnego, 15 kwietnia br.

Wielu teologów jest zdania, że najlepszym streszczeniem całej historii zbawienia jest rozważany dziś cytat z Ewangelii według św. Jana:
„Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”.
Ten fragment to esencja chrześcijańskiego orędzia, ukazująca Boga jako kochającego Ojca, który poświęca Syna  – Jezusa, by zbawić całą ludzkość, bez żadnego wyjątku. Fragment ten podkreśla, że zbawienie jest darmowym darem wynikającym z miłości, a nie zasługą człowieka. Każdy człowiek jest uczestnikiem Bożego planu – Projektu Zbawienia. Nie każdy jednak będzie zbawiony, bo nie każdy ma klucz do drzwi z napisem ZBAWIENIE. Kluczem jest dobrowolna wiara, która uwalnia od potępienia i daje życie wieczne. Miłość  Boga jest dla nas Motywacją – Bóg nie kocha abstrakcyjnie, ale aktywnie, co udowadnia przez  złożenie ofiary ze swojego Syna na krzyżu.
„Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony”.
Jednorodzony Syn – Jezus jest jedynym pośrednikiem, wysłanym bezpośrednio przez Boga. Jego krzyż staje się pomostem, aby na nowo połączyć dwa brzegi na których znajdują się: Bóg i człowiek, aby zakopać przepaść ludzkiego grzechu nieposłuszeństwa, który wydarzył się na początku drogi pierwszych rodziców: Adama i Ewy. Człowiek obraził Boga, podeptał jego miłość. A tymczasem Bóg nie chce karać, lecz ratować, a odrzucenie tej miłości jest decyzją człowieka.  Trudno się z tym nie zgodzić, ponieważ szczytem w dziejach ludzkości jest przyjście Jezusa na ziemię. Od tej chwili czas płynie w innym kierunku i wszystko zmierza w inną stronę. Jezus bowiem odmienia wszystko i daje nadzieję wszelkiemu stworzeniu.  Gdyby nie Jego przyjście, gdyby On nas nie odkupił, nie mielibyśmy nadziei.
Tylko On wydobywa nas z największych trudności. Bo kto prawdziwie kocha, ten naprawdę ocala!Tylko Jego miłość wyciąga nas z otchłani grzechu i śmierci. Warto nieustannie wracać do tej prawdy, bo tylko miłość Jezusa nas ocala.
„Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego”.
Celem misji Jezusa nie było sądzenie świata, lecz jego ratunek. Aby uniknąć duchowej śmierci i zyskać życie wieczne, konieczna jest wiara w Jezusa. Wiara w Syna Człowieczego i Jego Misję – Misję ocalenia świata jest podstawą naszej chrześcijańskiej postawy. Kolejny raz Bóg stawia na dobrowolny wybór człowieka: potępienie nie jest narzucone przez Boga, ale wynika z odrzucenia przez człowieka światła wiary. Kto nie wierzy, sam skazuje się na potępienie. Czy wierzę w to, że Jezus który umarła na krzyżu i zmartwychwstał wypełnił misję zbawienia i ocalenia świata z otchłani czeluści zła, z wiecznego potępienia? Jaka jest moja wiara w tajemnicę odkupienia dokonaną na krzyżu przez Jezusa Chrystusa? Czy mocno wierzę w to, że Jezus Chrystus daje mi Nowe Życie?
Panie Jezu! W Tobie pokładam wszelką nadzieję. Tyle razy już się pomyliłem w życiu, wybierając inne drogi niż Twoje. Tyle razy wołałem do Ciebie o ratunek, a Ty nigdy mnie nie zawiodłeś. Ufam Twojej miłości. Amen.